Dzień Trzeźwości – 15 kwietnia
Lęk przed izolacją i potrzeba akceptacji stanowią tło społecznych przymusów picia alkoholu, wzmacnianych przez mechanizmy biologiczne i kulturowe skojarzenia normalizujące konsumpcję. Alkohol pełni rolę „maski ochronnej”, zmniejszając tremę i opór emocjonalny, co sprzyja aprobacie grupy i jednocześnie osłabia mechanizmy obronne i zwiększa podatność na wpływ otoczenia. Skojarzenia, jak sport–piwo, sakralizacja wina czy mit „niekompletnej” celebracji bez alkoholu często wzmacniają presję picia, a osoby odmawiające mogą doświadczać stygmatyzacji i manipulacji, co wymaga jednoznacznej asertywności („Nie piję”) bez usprawiedliwień.
„Byle nie zostać sam” – jak strach przed izolacją społeczną przymusza do picia
Jedną z przyczyn sięgania po alkohol jest potrzeba przynależności i akceptacji społecznej. Alkohol bywa postrzegany jako „maska ochronna”, która ułatwia nawiązywanie kontaktów, zmniejsza napięcie i sprzyja poczuciu większej pewności siebie. W sytuacjach towarzyskich może tworzyć wrażenie większej otwartości, co sprawia, że wiele osób traktuje go jako narzędzie ułatwiające integrację z grupą.
Za tym zjawiskiem stoją również mechanizmy biologiczne. Pod wpływem interakcji społecznych w organizmie wydziela się oksytocyna – hormon sprzyjający budowaniu więzi i zaufania. Alkohol może nasilać te odczucia, a jednocześnie osłabiać mechanizmy kontrolne, przez co człowiek staje się bardziej podatny na wpływ otoczenia (Rutkowski i Stanisławska, 2025, s.12-30, 400, 483-488).
W niewoli kulturowych skojarzeń
Szczególnie uderzająca jest obserwacja, że wiedza odbiera komfort picia. Powszechnie promuje się sport jako jeden z głównych predyktorów zdrowia, ale z czym najczęściej kojarzy się oglądanie meczu? Z piwem i chipsami. Właśnie taki wizerunek kibica utrwalają reklamy. Nawet w tradycji religijnej wino bywa określane mianem „boskiego napoju”. Skoro jest święte, sugeruje się, że jego spożycie nie niesie zagrożeń. Kulturowa presja picia alkoholu ujawnia się również w relacjach biznesowych. Odmowa alkoholu bywa traktowana jako złamanie niepisanej konwencji spotkań towarzyszących negocjacjom czy integracji. Pokazuje to, jak głęboko utrwaliło się przekonanie, że celebracja lub budowanie relacji zawodowych bez alkoholu jest niekompletna (Rutkowski i Stanisławska, 2025, s.12-30, 59, 187, 332-334)
Architektura towarzyskiego przymusu: czy to naprawdę jest zwykła gościnność?
Pod płaszczem towarzyskiej uprzejmości kryje się “gra”, która ma na celu utrzymanie spójności grupy i redukcję dysonansu u osób pijących. Kluczowe powody, dla których otoczenie wywiera presję na jednostkę, obejmują:
1) Wychowanie;
2) Odcięcie od siebie samego pod wpływem alkoholu, brak granic w zachowaniu;
3) Iluzja bliskości: w pierwszej fazie niwelują się granice międzyludzkie;
4) Jak mamy poczucie winy, to szukamy sobie podobnych;
5) Złudzenie relaksacji – alkohol jedynie maskuje napięcie, nie usuwając jego przyczyn.
Początkowa euforia alkoholowa nieuchronnie ustępuje miejsca objawom zatrucia, znanym jako syndrom dnia następnego. Towarzyszy mu obniżenie nastroju, drażliwość oraz deficyty poznawcze. Długofalowe nadużywanie substancji prowadzi do trwałych uszkodzeń układu nerwowego, objawiających się wzrostem agresji, zanikiem empatii oraz pauperyzacją intelektualną.
Mimo zmian kulturowych, abstynencja wciąż bywa postrzegana jako zjawisko nietypowe. Brak spożycia alkoholu zmusza otoczenie do poszukiwania zewnętrznych uzasadnień, takich jak choroba czy stosowanie leków, co służy racjonalizacji postawy niezrozumiałej dla grupy pijącej. W obliczu nieskutecznej presji bezpośredniej, grupa często sięga po techniki manipulacyjne – od podważania odwagi po próby ograniczania autonomii poprzez narzucanie rozwiązań logistycznych, takich jak nocleg czy transport. W takich warunkach kluczowa staje się jednoznaczna asertywność. Skuteczna ochrona granic opiera się na krótkim, stanowczym komunikacie, np. “Nie piję”, który nie wymaga dodatkowych wyjaśnień (Dionisi i in., w druku; Rutkowski i Stanisławska, 2025, s.31-33).
Echo butelki a zerwane więzi
Uzależnienie to choroba całego systemu rodzinnego. W domu pełnym ambiwalencji dzieci dorastają przedwcześnie, wchodząc w role własnych rodziców (parentyfikacja). Błyskawicznie odczytują nastroje. Wiedzą, kiedy rodzic jest łagodny, a kiedy należy zniknąć mu z oczu. W szkole milczą, ponieważ wstydzą się i niosą destrukcyjne przekonanie, że są winne rodzinnym nieszczęściom. Wierzą, że mogą uratować dorosłych.
Cierpią też więzi towarzyskie. Na relacyjnym lustrze pojawia się pęknięcie. Z każdym kolejnym łykiem, wybuchem agresji czy kłamstwem ono pogłębia się, aż do całkowitego rozbicia. Osoba uzależniona, w próżnię bezradności i społecznego wykluczenia, traci wszystko – godność, pieniądze i bliskich. Z czasem zostaje sama lub bazuje na współczuciu tych, którzy jeszcze nie odeszli (Rutkowski i Stanisławska, 2025, s.267-290; Ediomo-Ubong, Nelson, E., 2015; Kapranova i Vesnin, 2025).
Сo można zrobić w walce z AUD (uzależnieniem od alkoholu)?
| – Zauważyć ten stan i podtrzymywać motywację do zmiany;- Podjąć terapię poznawczo-behawioralną (CBT) (np. poprzez identyfikację i zmianę błędnych schematów myślowych oraz naukę nowych zachowań);-Podjąć terapię wzmacniającą motywację (MET) (np. poprzez pracę nad wzbudzeniem wewnętrznej chęci do zmiany i analizę bilansu zysków i strat wynikających z picia)(Ingesson Hammarberg, S. i in., 2023);- Zastosować profilaktykę nawrotów opartą na uważności (MBRP) (np. poprzez naukę technik medytacyjnych pomagających przetrwać „głód” alkoholowy bez automatycznej reakcji)(Carpentier, D. i in., 2015);- Pozostać w relacjach z bliskimi i stosować abstynencję;- Uwzględnić choroby współistniejące; | -Wdrożyć leczenie farmakologiczne (wyłącznie pod nadzorem lekarza psychiatry);–Wspierać się aplikacjami mobilnymi (np. Appstinence)(Lang, C. i in., 2024);-Dołączyć do grupy wsparcia (np. Anonimowi Alkoholicy);-Stabilizować rytmy dobowe (np. dbanie o regularny sen i stałe pory posiłków);-Rozwijać refleksyjność i asertywność;-Pogłębiać edukację i profilaktykę;-Budować pewność siebie (np. poprzez rozwijanie hobby lub udział w warsztatach rozwoju osobistego). |
Pytania skłaniające do refleksji:
- Jak alkohol wpływa na moje życie
- Jakie są moje powody picia alkoholu
- Jakie korzyści mogę zyskać decydując się na abstynencję
- Co mnie powstrzymuje przed zaprzestaniem picia
- Kto może mnie wspierać w procesie zmiany
- Jakie są moje plany na sytuacje, w których mogę być narażony/-a na pokusę picia?
- Jak chciałbym/-łabym, aby wyglądało moje życie za rok
Bibliografia
Carpentier, D., Romo, L., Bouthillon-Heitzmann, P., Limosin, F. (2015). Résultats préliminaires d’un groupe de pleine conscience (Mindfulness) chez des patients alcoolo-dépendants [Mindfulness-based-relapse prevention (MBRP): Evaluation of the impact of a group of Mindfulness Therapy in alcohol relapse prevention for alcohol use disorders]. L’Encephale, 41(6), 521–526. DOI: 10.1016/j.encep.2015.05.003
Dionisi, T., De Vita, V., Di Sario, G., Gasbarrini, A., Addolorato, G. (w druku). Alcohol use: less is better. An umbrella systematic review of clinical interventions, policies, and dose–response health risks in adults. European Journal of Internal Medicine. https://doi.org/10.1016/j.ejim.2026.106837
Ediomo-Ubong, Nelson, E. (2015). Alcohol use, intimate partner violence and family well-being: A qualitative study in Oron, Nigeria. African Journal of Drug and Alcohol Studies, 14(2), 105-113.
Ingesson Hammarberg, S., Sundbye, J., Tingvall, R., Hammarberg, A., Nehlin, C. (2023). A qualitative interview study of patient experiences of receiving motivational enhancement therapy in a Swedish addiction specialist treatment setting. Addiction Science & Clinical Practice, 18(1), Art. 44. https://doi.org/10.1186/s13722-023-00398-7
Kapranova, M., V., Vesnin, D., L. (2025). Personal Factors of Socio-Psychological Victimization of Women — Close Relatives of People with Alcohol Dependence . Victimology, 12(1),125-136. DOI: 10 .47475/2411-0590-2025-12-1-125-136
Lang, C., Weisel, K. K., Saur, S., Zarski, A. C., Steubl, L., Baumeister, H., Eberhardt, T. i Terhorst, Y. (2024). Support after return to alcohol use: a mixed-methods study on how abstinence motivation and app use change after return to alcohol use in an app-based aftercare intervention for individuals with alcohol use disorder. Addiction Science & Clinical Practice, 19(1), 35. https://doi.org/10.1186/s13722-024-00457-7
Rutkowski, R., Stanisławska, I., A.(red.) (2025). Alkoiluzja. Wyjście z alkoholowej sekty. NEWHOMERS.
Światowy Dzień Rodziny – 18 maja
Rodzina jest fundamentalnym środowiskiem wychowawczym oraz dynamiczną siecią współzależności, która determinuje proces kształtowania się tożsamości, wzorców zachowań i indywidualnych postaw jednostki. Rodzina nie tylko przekazuje jednostce normy społeczne i moralne, ale również bezpośrednio stymuluje jej rozwój poznawczy oraz uczy sposobów radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Szczególną uwagę zwraca na to terapia systemowa – nurt psychoterapeutyczny, którego głównym celem jest zrozumienie trudności jednostki poprzez analizę dynamiki, relacji oraz reguł panujących w całym systemie rodzinnym.
Znaczenie rodziny w terapii systemowej
Rodzina stanowi pierwszą grupę społeczną, do której należy jednostka. Uznaje się ją za fundament niezbędny do zdobywania doświadczeń, budowania więzi, relacji z innymi, jak również źródło wzorów i wartości, mających niewymierne znaczenie w procesie powstawania i tworzenia się indywidualnych, jednostkowych postaw, zachowań, sposobów działania
i reagowania oraz ogólnych tendencji w zachowaniu, które w dorosłym życiu często nieświadomie powielamy. Niejednokrotnie uznaje się ją za najważniejsze środowisko wychowawcze dziecka. To właśnie w niej młody człowiek dorasta, zdobywa pierwsze doświadczenia i uczy się funkcjonować w świecie.
Terapia systemowa zakłada, że system, w którym funkcjonuje jednostka ma znaczenie w kształtowaniu norm społecznych i moralnych jednostki, przez co stawia sobie za cel zrozumienie jej trudności przez pryzmat relacji, ról i reguł rządzących środowiskiem rodzinnym.
Początki terapii systemowej
Początki systemowej terapii rodzin sięgają lat 40. XX wieku i związane są z postrzeganiem rodziny jako systemu, który może być odpowiedzialny za patologię jednostki. Powstające w kolejnych latach prace naukowe koncentrowały się wokół objawów schizofrenicznych i roli rodziny w etiologii choroby. Z czasem perspektywa ta uległa znacznemu rozszerzeniu, a badacze zaczęli dostrzegać wpływ struktury rodzinnej na dużo szersze spektrum objawów psychopatologicznych, wykraczających poza ramy samej schizofrenii. Zwracano uwagę na to, że procesy zachodzące w obrębie rodziny mogą być istotne nie tylko dla pojawienia się symptomów chorobowych, ale także dla ich intensywności czy czasu trwania. Nastąpiło przejście z pytania o to „dlaczego dany symptom się pojawił”, na pytanie „po co on istnieje”. Innymi słowy – jaką funkcję pełni w systemie rodzinnym objaw chorobowy.
Zrozumienie regulacyjnej roli symptomu nie jest możliwe bez przyjęcia jednego z fundamentalnych założeń systemowej terapii rodzin, który mówi o nadrzędnym celu każdego systemu rodzinnego, jakim jest dążenie do homeostazy. W odniesieniu do rodziny mówimy o homeostazie funkcjonalnej, czyli o dążeniu do utrzymania systemu w stabilności. Kiedy równowadze rodzinnej zagraża destabilizacja, członkowie rodziny podejmują zachowania, niekiedy nie wprost, które mają na celu przywrócenie homeostazy systemu.
Badaczem uznawanym za jednego z ojców terapii rodzin był amerykański psychiatra Murray Bowen. Opracowana przez niego terapia systemów rodzinnych opiera się na kilku konstruktach, wśród których najbardziej podstawowym jest stopień dyferencjacji Ja. Odnosi się on do różnicowania i równoważenia własnych procesów emocjonalnych oraz intelektualnych, a także budowania relacji z innymi opartych na optymalnej bliskości. Kolejny ważny konstrukt, opracowany przez autora określany jako „system emocjonalny rodziny nuklearnej” odnosi się do mechanizmów pojawiających się w systemie rodzinnym w momencie wzrostu napięcia.
Czym jest terapia systemowa?
Terapia systemowa to podejście psychoterapeutyczne, które analizuje jednostkę w kontekście jego relacji i funkcjonowania w systemach społecznych, najczęściej w systemie rodzinnym.
Podstawowe założenie terapii systemowej sprowadza się do tego, że zachowanie człowieka może być rozumiane w kategoriach systemu, którego człowiek jest częścią, czyli środowiska w jakim żyje. System definiowany jest jako zbiór elementów lub jednostek pozostających ze sobą w relacji. W tym ujęciu system rodzinny to nie tylko grupa osób, lecz przede wszystkim dynamiczna sieć współzależności oraz nośnik reguł rządzących życiem wszystkich jego członków.
Źródła patologii w systemie rodzinnym
Zrozumienie regulacyjnej funkcji symptomów w ujęciu systemowym wymaga zidentyfikowania konkretnych obszarów, w których dochodzi do destabilizacji domowej równowagi. Kiedy mechanizmy adaptacyjne zawodzą, w strukturze i dynamice relacji zaczynają dominować destrukcyjne wzorce. Czynniki odpowiedzialne za powstawanie i utrzymywanie się objawów psychopatologicznych w rodzinie to zaburzenia struktury rodziny, zaburzenia komunikacji oraz nieprawidłowości związane z zasadami regulującymi funkcjonowanie rodziny. Patologiczne aspekty struktury systemu obejmują zakłócenia w zakresie ról pełnionych przez poszczególnych członków rodziny i granic pomiędzy nimi.

Podsumowanie:
Terapia systemowa definiowana jest jako podejście relacyjne, wpływające na komunikację, więzi, zachowania i elastyczność struktur rodzinnych. Przyczyny kryzysów rodzinnych są złożone i wynikają ze struktur wielopokoleniowych, komunikacyjnych oraz środowiskowych. Systemy rodzinne w kryzysie funkcjonują w specyficzny sposób, a pierwsze objawy trudności pojawiają się zwykle w momentach kryzysów normatywnych i dotyczą m.in. zaburzeń komunikacji, trudności w adaptacji do zmian oraz nietypowych, objawowych reakcji poszczególnych członków systemu.
Bibliografia:
Carr, A. (2014). The evidence base for family therapy and systemic interventions for child-focused problems. Journal of Family Therapy, 36(2), 107-157.
de Barbaro, B. (1997). Czy możliwa jest diagnoza systemowa? Psychiatria Polska, 31(1), 5-15.
Grzesiak, E. (2021). Terapia systemowa rodzin jako jeden ze sposobów rozwiązywania problemów dzieci i młodzieży. Edukacja – Terapia – Wspomaganie, 2(4), 12-25.
Józefczyk, A. i Świętochowski, W. (2023). System emocjonalny rodziny nuklearnej – regulacyjna funkcja objawy w ujęciu Bowena. Psychoterapia, 1 (204), 27-39
Józefik, B., (2012). Ewolucja myślenia systemowego w terapii rodzin: Od metafory cybernetycznej do dialogu i narracji. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Styła, R., (2020). Psychoterapia zasadnicze koncepcje i techniki pracy. Wydawnictwo Akademii Ekonomiczno – Humanistycznej, Warszawa
Mindfulness w praktyce psychologicznej i życiu codziennym
Mindfulness swoje pochodzenie zawdzięcza tradycji buddyjskiej. W języku palijskim (a takim posługiwały się osoby praktykujące buddyzm) istnieje dawny odpowiednik mindfulness – sati. Słowo to można tłumaczyć m. in. jako pamięć i świadomość zmienności wszystkich zjawisk (co było ważne w idei buddyzmu). Współcześnie, dzięki pracy prof. Jona Kabat-Zinna, termin ten zmienił swoje znaczenie i jest rozumiany jako „kierowanie uwagi w szczególny sposób: celowo, w bieżącej chwili i bez oceniania” (Sun, 2014). Na czym polega praktyka mindfulness i jakie może mieć korzyści dla zdrowia?
Czym jest mindfulness?
Mindfulness to umiejętność bycia w chwili obecnej. Wiąże się ona ze świadomością i akceptacją własnych myśli oraz doznań płynących z ciała i z otoczenia. Na początkowym etapie treningu osiągnięcie stanu uważności niejednokrotnie sprawia trudność. Jednak wraz z powtarzaniem ćwiczeń staje się to łatwiejsze, a osoby praktykujące coraz częściej czują się obecne i spokojne.
W latach 70. XX wieku, kiedy Jon Kabat-Zinn stworzył program MBSR (Mindfulness-Based Stress Reduction), termin “mindfulness” zyskał w psychologii dużą popularność. Metoda dedykowana była pacjentom doświadczającym stresu, lęku, depresji lub chronicznego bólu.
20 lat później profesorowie Zindel Segal, Mark Williams i John Teasdale rozszerzyli MBSR o elementy terapii poznawczej, w wyniku czego powstała MBCT (Mindfulness-Based Cognitive Therapy). Terapia poznawcza oparta na uważności okazała się skuteczną metodą zapobiegania nawrotom depresji (Polskie Towarzystwo Mindfulness, 2017).
Jak praktykować mindfulness na co dzień?
Mindfulness praktykować można w dowolnej chwili. Jak to zrobić? Należy skoncentrować się, w pełni przeżywać dany moment i odczuwać go wszystkimi zmysłami.
Praktyka uważności może dotyczyć niemal każdej czynności, nawet tak prozaicznej jak mycie rąk. Warto wtedy skierować uwagę na szum wody, poczuć jej ciepło na skórze, zapach mydła czy fakturę ręcznika. Zaskakujące jest, jak wiele można odczuć dzięki pełnemu skupieniu na wykonywanym działaniu. Kolejnym sposobem jest uważne picie kawy lub herbaty, skupiając się na jej smaku i temperaturze. Celebrowanie takich momentów w ciągu dnia pozwala uspokoić układ nerwowy, wrócić do tu i teraz i zastanowić się nad samopoczuciem.
Inne formy aktywności, wspierające rozwijanie uważności, to ćwiczenia oddechowe, joga, fotografia, kolorowanki dla dorosłych, uważne słuchanie muzyki czy obserwowanie świata zewnętrznego (Żejmo, 2022). Ważne w tym czasie jest też usuwanie dystraktorów – wyłączenie telefonu czy telewizji, które odciągają nas od odpoczynku, zalewają informacjami i stwarzają presję bycia zawsze dostępnym.
Mindfulness w praktyce psychologicznej
Jak wskazano wcześniej – rozwijanie uważności nie wymaga specjalistycznych narzędzi ani przebywania w szczególnym miejscu. Praktyka ta jest dostępna dla każdego, w dowolnym czasie. Prostota jej aplikacji oraz korzyści dla zdrowia psychicznego sprowokowały psychologów do badań i pogłębionej analizy tego tematu.
Protokoły uważności w terapii
Uważność wpływa na jakość relacji psychologa i klienta, a to, w ostatecznym rozrachunku, ma duże znaczenie w procesie leczenia. Z tego powodu praktyka ta znajduje zastosowanie w różnych programach wsparcia terapeutycznego. Do najpopularniejszych z nich zaliczamy: program redukcji stresu oparty na uważności (Mindfulness-Based Stress Reduction – MBSR) (Kabat-Zinn, 1990; za: Mace, 2007); terapii poznawczej opartej na uważności (Mindfulness-Based Cognitive Therapy – MBCT) (Segal i in., 2002; za: Mace, 2007) czy trening uważnego jedzenia (Mindfulness-Based Eating Awareness Training – MB-EAT) (Kristeller i Hallett, 1999; za: Mace, 2007).
Redukcja stresu i uważność
Jak wskazano wcześniej, MBSR i MBCT są ze sobą powiązane. Program MBSR został stworzony dla pacjentów klinicznych, którzy cierpieli z powodu bólu i chronicznego stresu. Zastosowanie programu obniżyło także poziom lęku i objawy depresji u tych pacjentów (Reibel i in., 2001; za: Mace, 2007).
Z kolei terapia poznawcza oparta na uważności jest 8-tygodniowym programem, który łączy techniki poznawcze z mindfulness. Osoby korzystające z tej pomocy uczą się obserwacji swoich myśli i dystansowania się od nich (decentralizacja) oraz samowspółczucia. Dzięki temu rozumieją, jak ich dialog wewnętrzny wpływa na to, jak się czują. Program okazał się skuteczny w zapobieganiu nawracającym epizodom depresji (Teasdale i Williams, 2016).
Trening uważnego jedzenia
Badania wskazują, że programy łączące praktykę medytacyjną z ćwiczeniami mindfulness, takie jak MBSR i MBCT, mają wysoką skuteczność w pomocy osobom otyłym w by kontrolowaniu zachowań związanych z jedzeniem (np. napadów, jedzenia emocjonalnego czy restrykcyjnych diet) oraz w redukcji masy ciała (National Center for Complementary and Integrative Health [NCCIH], 2022).
Ten dobroczynny wpływ zainspirował psychologów do stworzenia MB-EAT. Jest to trening uważnego jedzenia, który jest rozszerzeniem dwóch powyższych programów. Zaprojektowano go dla osób cierpiących z powodu zespołu kompulsywnego objadania się. Program opiera się na idei mindful eating i redukcji poczucia winy, wynikającego z braku kontroli nad ilością spożywanego pokarmu.
Korzyści wynikające ze stosowania mindfulness
Aby sprawdzić skuteczność praktyk mindfulness porównuje się ich rezultaty z innymi stosowanymi metodami leczenia np. terapią poznawczo-behawioralną (Cognitive Behavioral Therapy – CBT). Analiza przeprowadzona przez NCCIH (2022) wykazała, że nauka medytacji uważności była równie skuteczna w łagodzeniu objawów depresji i lęku, jak inne formy terapii.
Raport wskazał również na istotną rolę uważności w redukcji dolegliwości bólowych, szczególnie chronicznych. Podczas treningu, polegającego na obserwacji i akceptacji doznań, pacjenci uczą się większej subiektywnej tolerancji bólu. Należy jednak dodać, że techniki te nie wykazały podobnej skuteczności w przypadku krótkotrwałego bólu pooperacyjnego, bólu głowy czy uogólnionego bólu mięśniowo-szkieletowego (obejmującego mięśnie, ścięgna i nerwy w obrębie całego ciała). Zrozumienie tych ograniczeń pozwala na odpowiednie planowanie interwencji z użyciem mindfulness.
Znajduje się również zastosowanie technik mindfulness u osób cierpiących z powodu uzależnień. Wśród pacjenci, którzy przeszli program profilaktyki nawrotów opartej na uważności (Mindfulness-Based Relapse Prevention – MBRP), odnotowano poprawę w zakresie regulacji głodu substancji oraz odczuwalnych objawów zespołu odstawienia. Wyniki prób klinicznych wskazały na skuteczność podobną do innych metod, jak edukacja zdrowotna i terapia poznawczo-behawioralna.
Warto jednak zachować naukową ostrożność przy interpretacji powyższych danych. Po pierwsze testowane są różne praktyki uważności (brak standaryzacji), a wyniki często nie są jednoznaczne. Niekiedy badania są niskiej jakości lub zagrożone stronniczością.
Prawda czy fałsz? – Obalamy mity na temat mindfulness
Czy mindfulness może przynieść negatywne efekty?
Dane z raportu NCCIH (2022) wskazują, że około 8% osób może doświadczyć trudności w wyniku treningu uważności (np. nasilony stan lęku), co stanowi podobny odsetek, jak w przypadku korzystania z innych form pomocy psychologicznej. W innym badaniu (Hirshberg i in., 2022; za: NCCIH, 2022) wykazano, że terapia mindfulness nie przynosi gorszych konsekwencji niż brak terapii.
Czy mindfulness to tylko medytacja?
Nie – medytacja to pochodząca ze Wschodu technika, która polega na wykonywaniu różnych ćwiczeń oddechowych, obserwacji swoich myśli, emocji i ciała, trwaniu w spokoju. Istnieje wiele rodzajów medytacji, rozwijających określonych umiejętności.
Uważność to natomiast obserwowanie chwili obecnej. Można ją praktykować wykonując codzienne czynności, a programy terapeutyczne oparte na uważności wcale nie muszą zawierać formalnych praktyk medytacyjnych.
Tych pojęć nie należy utożsamiać, chociaż często występują razem. Dlaczego? Medytacja jest skutecznym sposobem praktykowania mindfulness. Jednocześnie może być też sposobem na odstresowanie, wizualizację, modlitwę i inne cele, które nie są równoznaczne z uważnością.
Czy mindfulness to rozwiązanie na wszystko?
Mimo, że przeprowadzono wiele badań potwierdzających dobroczynne efekty mindfulness na redukcję stresu, lęku, depresji i innych symptomów, nie jest to jedyna ani uniwersalna metoda wsparcia. Mindfulness może też zwyczajnie komuś nie odpowiadać. Dużo zależy od cech osobowości osobowości i potrzeb danej osoby. Warto w tym miejscu podkreślić, aby osoby cierpiące fizycznie lub psychicznie, w pierwszej kolejności zgłosiły się po pomoc do specjalisty.
Podsumowanie
Idea mindfulness była znana buddystom już 2500 lat temu. Od tego czasu jedynie się rozwija – ludzie wciąż praktykują i czerpią z tego wiele korzyści, co potwierdzają też badania naukowe. Po przeczytaniu artykułu warto poświęcić chwilę na refleksję: “Jak mogę wpleść tę praktykę do mojej codzienności?”. Najlepiej zacząć od czegoś bardzo prostego jak 3 uważne oddechy lub opisane wcześniej powolne mycie rąk. Każdy moment jest dobry, żeby wrócić do tu i teraz.
Bibliografia
Mace, C. (2007). Mindfulness in psychotherapy: An introduction. Advances in Psychiatric Treatment, 13(2), 147–154. https://doi.org/10.1192/apt.bp.106.002923
NCCIH. (2022, czerwiec). Meditation and mindfulness: Effectiveness and safety. https://www.nccih.nih.gov/health/meditation-and-mindfulness-effectiveness-and-safety
Polskie Towarzystwo Mindfulness. (2017). MBCT. http://mindfulness.com.pl/mindfulness/mbct/
Sun, J. (2014). Mindfulness in context: a historical discourse analysis. Contemporary Buddhism, 15(2), 394–415. https://doi.org/10.1080/14639947.2014.978088
Teasdale, J. i Williams, M. (2016). Praktyka uważności: Ośmiotygodniowy program ćwiczeń pozwalający uwolnić się od depresji i napięcia emocjonalnego. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Żejmo, J. (2022). Praktyka mindfulness jako skuteczna metoda poprawy umiejętności radzenia sobie ze stresem. Edukacja Humanistyczna, 2(47).
Czy AI zastąpi psychologa?
Sztuczna inteligencja niespodziewanie wkroczyła do naszego życia, przejmując wiele ról, w tym także społecznych. Jej fundamenty zostały jednak ustanowione już w 1950 roku, kiedy Alan Turing postawił pytanie: „Czy maszyny potrafią myśleć?” To pytanie zapoczątkowało długotrwały proces, w którym dwie na pierwszy rzut oka odmienne dziedziny zaczęły się wzajemnie inspirować. Od tego czasu psychologia oraz sztuczna inteligencja pozostają w nieustannej, fascynującej współzależności.
Właśnie tę długotrwałą współpracę badali Alice J. O’Toole oraz Elliot A. Ludvig (2019), podkreślając, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat tempo tej interakcji znacznie wzrosło. Czas, w którym sztuczna inteligencja zaczęła osiągać umiejętności porównywalne z ludzkimi, otworzył przed psychologią zupełnie nowe perspektywy zarówno w badaniach, jak i w praktyce klinicznej.
Ucieleśniona sztuczna inteligencja w psychologii
Współcześnie ewolucja technologii wychodzi poza ramy ekranu komputerowego, zyskując fizyczny wymiar pod postacią ucieleśnionej sztucznej inteligencji (tzw. Embodied AI). Jak wskazują Amelia Fiske, Piotr Henningsen i Alena Buyx (2019), AI przestała być jedynie kodem, dziś to także roboty społeczne i wirtualni agenci stają się realnym wsparciem w procesach pomocowych.
Sympatycy AI uważają, że ucieleśniona AI może okazać się szczególnie skuteczna tam, gdzie tradycyjny kontakt może być dla pacjenta zbyt obciążający. Znajduje zastosowanie w pracy z grupami wymagającymi specyficznych form oddziaływania, takimi jak osoby w spektrum autyzmu czy seniorzy zmagający się z demencją. Według badaczy, tacy „cyfrowi terapeuci” mogą ułatwiać przełamywanie barier wstydu i zwiększać zaangażowanie pacjentów, oferując im bezpieczną przestrzeń do ćwiczeń społecznych lub poznawczych. Jednocześnie autorzy ostrzegają, że ta innowacja niesie ze sobą istotne wyzwania etyczne – od ryzyka uprzedmiotowienia relacji, po niebezpieczeństwo traktowania technologii jako taniego zamiennika dla kontaktu z człowiekiem. Wkraczając w nowy etap współpracy człowieka z maszyną, należy zapewnić, aby algorytmy ucieleśnione wspierały, a nie zastępowały autentyczną obecność terapeutyczną.
Kto bierze odpowiedzialność, gdy kod zawiedzie?
W dyskusji o cyfryzacji gabinetów często zapominamy, że psychologia to nie tylko zbiór technik, ale przede wszystkim relacja oparta na zaufaniu i etyce. Właśnie tutaj pojawia się jeden z najsilniejszych argumentów przeciwko zastąpieniu psychologa przez AI: kwestia odpowiedzialności. Zgodnie z Kodeksem Etyczno-Zawodowym Psychologa PTP, rola psychologa nierozerwalnie wiąże się z nieprzenoszalną odpowiedzialnością za podejmowane działania oraz ich bezpośrednie i długofalowe skutki dla klienta.
Algorytm, nawet w swojej najbardziej zaawansowanej i zmaterializowanej formie, pozostaje jedynie narzędziem wykonawczym. Nie posiada on podmiotowości moralnej ani prawnej, co oznacza, że w sytuacjach krytycznych, takich jak błąd diagnostyczny czy interwencja w stanach zagrożenia życia, maszyna nie może przejąć odpowiedzialności etycznej za decyzje. Odpowiedzialność ta zawsze musi spoczywać na człowieku, który posiada nie tylko wiedzę, ale i zdolność do moralnej oceny sytuacji, której kod źródłowy nigdy nie zdoła w pełni oddać.
Należy zwrócić również uwagę na brak badań w temacie wpływu AI na zdrowie psychiczne oraz zweryfikowanych skutków długoterminowych. AI jest stosunkowo nową technologią, zyskującą na popularności i musi minąć jeszcze kilka lat zanim jej wpływ i znaczenie zostaną dobrze przebadane i zweryfikowane.
Edukacja jest kluczem do oswojenia technologii
Mimo głębokich historycznych powiązań między psychologią a technologią, wdrożenie rozwiązań opartych na AI w codzienną praktykę wciąż budzi u wielu specjalistów zrozumiały lęk. Sukces cyfrowej transformacji w naszej dziedzinie zależy bowiem nie tyle od samego zaawansowania algorytmów, co od postaw przyszłych ekspertów. Badania Sabriny Gado i współpracowników (2023), przeprowadzone wśród studentów psychologii, jasno wskazują, że gotowość do korzystania z AI zależy od dwóch kluczowych czynników: postrzeganej użyteczności (narzędzie musi być realnie pomocne) oraz łatwości obsługi. Autorki dowodzą, że zamiar wykorzystania algorytmów w pracy klinicznej rośnie wraz z poziomem kompetencji cyfrowych (tzw. AI literacy) oraz wsparciem środowiska zawodowego. Psycholog, który rozumie mechanizmy działania sztucznej inteligencji, przestaje postrzegać ją jako zagrożenie dla swojej roli, a zaczyna widzieć w niej instrument diagnostyczny. Głównym wnioskiem płynącym z tych badań jest konieczność pilnej reformy programów studiów. Włączenie wiedzy o AI do formalnej edukacji pozwoli nie tylko zredukować lęk przed automatyzacją, ale przede wszystkim przygotuje psychologów do pełnienia roli etycznych ekspertów, nadzorujących rozwój nowoczesnych systemów wsparcia zdrowia psychicznego.
Podsumowując, mimo dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji, w psychologii odgrywa ona jedynie rolę wspierającą. To znaczy, że technologia nie jest celem sama w sobie, lecz stanowi pomoc wymagającą ciągłej obserwacji. Algorytmy mogą naśladować empatię i przetwarzać dane, jednak brak moralnej podmiotowości sprawia, że nie są w stanie nawiązać prawdziwego, ludzkiego kontaktu z pacjentem.
Nie możemy ignorować prawdziwej pomocy, jaką technologia wnosi w nasze codzienne życie. Sztuczna inteligencja w głównej mierze stanowi sposób na poprawę dokładności diagnostycznej i zaoszczędzenie czasu, który zazwyczaj spędzamy na kwestiach technicznych. Dzięki niej mamy możliwość szybkiej analizy skomplikowanych wzorców danych czy opracowywania indywidualnych zaleceń, co w praktyce umożliwia nam skoncentrowanie się na tym, co najważniejsze – na prawdziwej relacji z drugim człowiekiem.
Tak ogromne możliwości wiążą się z nowymi zobowiązaniami. Mądre korzystanie z tych rozwiązań wymaga pewnej profilaktyki – krytycznego podejścia do generowanych wyników oraz świadomości ograniczeń technologii. W końcu to psycholog jest jedynym, który może zapewnić bezpieczeństwo i ponosi odpowiedzialność za proces wsparcia.
Czy AI faktycznie zastąpi psychologa-człowieka? Odpowiedź brzmi: algorytm potrafi rozpoznać statystyczne wzorce i zasady, ale nie potrafi naprawdę współodczuwać. Technologia nie może zastąpić kogoś, kto zna ból nie dlatego, że przetworzył ogromne zbiory danych, lecz dlatego, że jest po prostu człowiekiem.
Wyzwanie dla nowoczesnej edukacji stanowi zatem kształcenie specjalistów, którzy nie tyle ustąpią miejsca systemom algorytmicznym, ale również będą umieli mądrze i krytycznie nimi sterować, zachowując jednocześnie humanistyczne podstawy swojego zawodu.
Bibliografia
Fiske, A., Henningsen, P., Buyx, A. (2019). Your Robot Therapist Will See You Now: Ethical Implications of Embodied Artificial Intelligence in Psychiatry, Psychology, and Psychotherapy. JMIR
Gado, S., Kempen, R., Bipp, T. (2023). Artificial intelligence in psychology: How can we enable psychology students to accept and use artificial intelligence? Current Psychology.
O’Toole, A. J., Ludvig, E. A. (2019). The use of artificial intelligence in psychology: A historical perspective.
Polskie Towarzystwo Psychologiczne (2018). Kodeks Etyczno-Zawodowy Psychologa
Dzień Pracownika Ochrony Zdrowia – 7 kwietnia
7 kwietnia świętujemy Dzień Pracownika Ochrony Zdrowia, nasze myśli kierują się w stronę lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych – osób, które walczą o życie ludzi. Należy podkreślić, że współczesna medycyna to współpraca wielu specjalistów. Poza środkami medycznymi do ratowania ludzkiego życia i zdrowia fizycznego, stosowane są narzędzia diagnostyczne oraz terapeutyczne do oceny i poprawy zdrowia psychicznego. Choć w szpitalu najczęściej patrzymy na wyniki badań i analizy krwi, zawód psychologa i konkretne specjalności przypominają o czymś również ważnym: nie da się leczyć samego ciała, zapominając o duszy.
Jakie role pełnią psycholodzy na oddziale?
Psycholog kliniczny w realiach szpitalnych wykracza poza ramy tradycyjnego poradnictwa psychologicznego. Jego praca to nie tylko wsparcie, ale przede wszystkim precyzyjna diagnostyka. Podstawą pracy psychologa są standaryzowane testy i kwestionariusze. Pozwalają one w sposób obiektywny zmierzyć to, co niewidoczne okiem: strukturę osobowości, nasilenie lęku czy mechanizmy radzenia sobie ze stresem. W ten sposób psycholog może dostarczyć zespołowi medycznemu rzetelnych danych o tym, jak pacjent reaguje na leczenie i hospitalizację.
Z kolei neuropsycholog działa na pograniczu psychologii i neurologii. Jego zadaniem jest badanie związków między zachowaniem człowieka a strukturami mózgu. Ocenia, w jakim stopniu choroba układu nerwowego zakłóca procesy poznawcze i emocjonalne pacjenta. Jego celem jest zrozumienie, jak konkretne uszkodzenia wpływają na codzienne życie chorego oraz jak, poprzez odpowiednią terapię, pomóc mu w optymalizacji jego możliwości i jak najdłuższym zachowaniu sprawności.
Natomiast psychoonkolog zapewnia wsparcie pacjentom oraz ich najbliższym na każdym etapie zmagania się z chorobą nowotworową. Jego praca koncentruje się na łagodzeniu psychicznych skutków diagnozy, wsparciu w trakcie uciążliwego leczenia oraz pomocy w procesie rehabilitacji lub w terminalnej fazie choroby. Poza interwencją terapeutyczną, psychoonkolog angażuje się również w promocję zdrowego stylu życia i profilaktykę onkologiczną.
Psycholog na oddziale może również koncentrować się na wsparciu i doraźnej pomocy psychologicznej oraz podejmowaniu interwencji w sytuacjach trudnych. Jego działania mają na celu redukcję lęku hospitalizacyjnego oraz wsparcie pacjenta w procesie adaptacji do nowej, chorobowej rzeczywistości. Poprzez wzmacnianie poczucia kontroli i stabilizację emocjonalną, przygotowuje pacjenta do aktywnego uczestnictwa w procesie leczenia.
Współpraca psychologa z lekarzem
Współczesna opieka zdrowotna odchodzi od tradycyjnego, czysto biologicznego postrzegania pacjenta i podąża w kierunku zintegrowanych działań lekarza i psychologa klinicznego. Taka współpraca umożliwia całkowite wdrożenie modelu biopsychospołecznego, który zmienił sposób myślenia o leczeniu. Zastosowanie tego podejścia w realiach szpitalnych wiąże się z rezygnacją z postrzegania ciała i umysłu jako niezależnych elementów, na rzecz całościowego spojrzenia. Zgodnie z założeniami twórcy tego modelu, George’a L. Engela, pełne zrozumienie stanu pacjenta wymaga uwzględnienia kontekstu społecznego, w którym on żyje. W tym kontekście wsparcie ze strony specjalistów obejmuje nie tylko zwiększenie tolerancji na ból fizyczny i stres związany z pobytem w szpitalu, ale także stymulowanie wewnętrznych zasobów odpornościowych organizmu, które są kluczowe dla skuteczności terapii. Dzięki współpracy medyków i psychologów opieka staje się kompleksowa, co pozwala na skuteczniejsze pokonywanie poważnych skutków chorób i wspieranie pacjenta we wszystkich trzech kluczowych sferach.
Podsumowując, obecność psychologa w szpitalu to nie tylko ofiarowanie wsparcia emocjonalnego, to także naukowe podejście do zrozumienia człowieka, połączone z wiedzą medyczną i dążenie do zapewnienia pacjentowi najlepszych możliwości powrotu do sprawności. W Dniu Pracownika Służby Zdrowia należy podkreślić, że współczesne leczenie stanowi proces, w którym zarówno ciało, jak i umysł są traktowane z równą uwagą.
Bibliografia
Brzeziński, J., Chyrowicz, B., Toeplitz, Z., & Toeplitz-Winiewska, M. (2019). Etyka zawodu psychologa. Wydawnictwo Naukowe PWN.
de Walden-Gałuszko, K. (2010). Psychoonkologia w praktyce klinicznej. Wydawnictwo Lekarskie PZWL.
Engel, G. L. (1977). The need for a new medical model: A challenge for biomedicine. Science, 196(4286), 129–136
Heszen-Celińska, I., & Sęk, H. (2020). Psychologia zdrowia. Wydawnictwo Naukowe PWN.
Kądzielawa D. Neuropsychologia kliniczna: charakterystyka dyscypliny. W: Strelau J. (red.) Psychologia. Tom 3. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2000: 649–662.
Sęk, H. (red.). (2005). Psychologia kliniczna. Wydawnictwo Naukowe Scholar.
Warsztaty z Domem Samotnej Matki w Zopowych
W trakcie ferii zimowych członkowie SKN Psyche i Logos zorganizowali mini serię warsztatów dla dzieci i młodzieży w Domu Samotnej Matki w Zopowych (woj. Opolskie).
Wspólnie porozmawialiśmy o emocjach i tym, jak sobie z nimi radzić w zdrowy sposób, jak pokonać nieśmiałość, być asertywnym i stawiać granicę. Dowiedzieliśmy się także o roli współpracy i jak nad nią pracować.
Był to wartościowy czas zarówno dla nas, jak i dla dzieci. Mamy nadzieję, że wiedza zostanie z nimi na długo i pomoże w codziennym życiu.
Warsztaty z RDD „Bez nazwy”
SKN Psyche i Logos podjęło semestralny projekt z Rodzinnym Domem Dziecka „Bez nazwy” w Katowicach. Członkowie Koła przez semestr letni 2026 prowadzić będą warsztaty z zakresu umiejętności społecznych.
Projekt obejmuje 3 grupy wiekowe (8-10, 11-14, 15-17). Warsztaty odbywają się w każdym miesiącu w wybraną sobotę. Głównym celem inicjatywy jest wsparcie podopiecznych w procesie kształtowania kompetencji miękkich oraz dostarczenie narzędzi i technik ułatwiających funkcjonowanie społeczno-emocjonalne. Tematyka jest szeroka, obejmuje między innymi: komunikację, regulację emocji, współpracę, stawianie granic oraz wpływ technologii na nasze funkcjonowanie psychiczne.
W projekt zaangażowane jest aż 20 członków SKN Psyche i Logos. Opiekunką projektu jest dr Wojtarkowska-Forczek.
Światowy Dzień Zespołu Downa – 21 marca
21 marca to nie tylko symboliczna data rozpoczęcia kalendarzowej wiosny, ale też Światowy Dzień Zespołu Downa. Jest on okazją do budowania społecznej świadomości opartej na faktach, a nie na stereotypach. Data została wybrana celowo, by upamiętnić unikalną cechę genetyczną u podstaw tego zespołu – trisomię 21. pary chromosomów (21. dzień 3. miesiąca). Na świecie zakłada się wtedy kolorowe skarpetki „nie do pary”, manifestując akceptację dla różnorodności. Co genetyka, medycyna i psychologia mówią nam o funkcjonowaniu osób z zespołem Downa?
Zespół Downa nie jest chorobą, lecz wrodzoną wadą genetyczną (aberracją chromosomalną), która towarzyszy człowiekowi przez całe życie. U jego podstaw leży błąd w podziale komórkowym (najczęściej podczas powstawania komórek jajowych lub plemników), w wyniku którego w 21. parze chromosomów pojawia się dodatkowy (Górska i in., 2005). Nadprogramowy materiał genetyczny wpływa na rozwój organizmu, modyfikując tempo i sposób formowania się układu nerwowego oraz innych narządów.
Mitem jest, że wszystkie osoby z zespołem Downa są takie same. To jeden z najpowszechniejszych stereotypów. Choć istnieją pewne wspólne cechy fenotypowe (zewnętrzne), takie jak skośne ustawienie szpar powiek, hipotonia (obniżone napięcie) mięśni czy charakterystyczna budowa dłoni, to każda osoba z zespołem Downa jest unikalną jednostką.
Różnorodność ta przejawia się w:
● Rozwoju poznawczym: rozwój ten jest niezwykle zróżnicowany – podczas gdy część osób wymaga wsparcia, inne z powodzeniem zdają matury, studiują na uczelniach wyższych, pracują zawodowo i prowadzą samodzielnie życie (Zasępa, 2013).
● Talentach i osobowości: osoby te mają różne zainteresowania, charaktery i temperamenty.
● Stanie zdrowia: choć statystycznie są bardziej narażone na pewne schorzenia (np. wady serca, problemy z tarczycą czy wady wzroku), nie u każdego muszą one wystąpić.
Dzięki postępowi medycyny, jakość i długość życia osób z zespołem Downa uległy poprawie. Na początku XX wieku rzadko osiągały one dorosłość. Dziś w krajach rozwiniętych średnia długość ich życia to ponad 60 lat (Cozolino, 2004). Istotna dla zachowania zdrowia jest wczesna diagnostyka wad współistniejących, stała specjalistyczna opieka medyczna i fizjoterapia już od pierwszych tygodni życia – wsparcie rozwoju ruchowego i radzenie sobie z hipotonią (Minczakiewicz, 2001).
Współczesna psychologia rozwojowa oraz pedagogika specjalna odchodzą od skupiania się na ograniczeniach, a koncentrują na zindywidualizowanych sposobach pracy, podkreślając ogromny potencjał uczenia się u osób z zespołem Downa:
● Wczesne Wspomaganie Rozwoju: intensywna terapia logopedyczna i pedagogiczna we wczesnym dzieciństwie ma kluczowe znaczenie dla rozwoju mowy i komunikacji,
● Podejście zindywidualizowane: dostosowanie metod nauczania do specyficznego profilu poznawczego danej osoby przynosi doskonałe rezultaty edukacyjne,
● Edukacja Włączająca: nauka w szkołach masowych, a później na uczelniach wyższych – kontakt z rówieśnikami pełnosprawnymi przynosi korzyści obu stronom, wspiera rozwój społeczny uczniów z zespołem Downa i buduje empatię u ich kolegów,
●Neuroplastyczność: mózg osób z zespołem Downa jest plastyczny. Uczenie się nowych rzeczy, pasje i aktywność intelektualna budują połączenia neuronalne przez całe życie (Cozolino, 2004) analogicznie jak u osób pełnosprawnych.
Zrozumienie biologicznych podstaw trisomii 21 jest kluczowe, by usunąć nieadekwatne poczucie winy, które często towarzyszy rodzicom po diagnozie dziecka. Nauka dowodzi, że ich styl życia, dieta czy zachowanie przed ciążą nie mają wpływu na wystąpienie błędu genetycznego (Górska i in., 2005). Współczesna psychologia rodziny skupia się na zasobach i adaptacji. Prawdą jest, że wychowanie dziecka z niepełnosprawnością jest wyzwaniem, ale badania pokazują, że rodziny te często rozwijają silne więzi, a rodzeństwo osób z zespołem Downa wykazuje wyższy poziom empatii i tolerancji (Żyta, 2011).
Światowy Dzień Zespołu Downa przypomina o najważniejszej konsekwencji tej różnorodności: pełna integracja społeczna (dostęp do opieki medycznej, edukacji, pracy) i prawdziwa akceptacja to nie akt łaski, ale prawo każdej osoby, niezależnie od liczby jej chromosomów. Opublikuj na swoich social-mediach zdjęcie w kolorowych skarpetkach nie do pary, na znak solidarności i wsparcia osób z trisomią 21. pary chromosomów.
Źródła:
Cozolino, L. (2004). Neuronauka w psychoterapii. Budowa i przebudowa ludzkiego mózgu (J.
Gilewicz, Tłum.). Zysk i S-ka.
Górska, T., Grabowska, A. i Zagrodzka, J. (Red.). (2005). Mózg a zachowanie. Wydawnictwo
Naukowe PWN.
Minczakiewicz, E. M. (2001). Jak pomóc w rozwoju dziecku z zespołem Downa. Poradnik dla
rodziców i wychowawców. Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej.
Zasępa, E. (2013). Zdrowie psychiczne osób z niepełnosprawnością intelektualną.
Wydawnictwo Akademii Pedagogiki Specjalnej.
Żyta, A. (2011). Życie z zespołem Downa. Narracje biograficzne rodziców, rodzeństwa i
dorosłych osób z zespołem Downa. Oficyna Wydawnicza Impuls
Europejski Dzień Mózgu – 18 marca
Europejski Dzień Mózgu to doskonała okazja, by przyjrzeć się narządowi będącemu
podstawą naszej tożsamości, emocji i procesów poznawczych. Neuronauka rozwija się dziś w
błyskawicznym tempie, dostarczając coraz nowszych narzędzi do zrozumienia ludzkiego
umysłu. Wiedza ta pozwala nie tylko lepiej leczyć zaburzenia psychiczne i neurologiczne, ale
też skuteczniej dbać o codzienną higienę psychiczną. Ważący średnio 1,2-1,4 kg ludzki mózg
to wciąż jeden z najbardziej fascynujących i skomplikowanych obiektów we wszechświecie.
Co współczesna neuronauka mówi nam o tym, jak działa i jak o niego dbać?
MIT: Używamy tylko 10% mózgu
Należy obalić popularny mit, jakobyśmy wykorzystywali jedynie 10% możliwości mózgu.
Techniki obrazowania, takie jak funkcjonalny rezonans magnetyczny (fMRI), ujawniają, że
korzystamy z całego mózgu (Vetulani, 2014). Nawet podczas snu i odpoczynku aktywność
wykazują rozległe sieci neuronalne. Różnica polega na tym, że nie wszystkie obszary są
jednocześnie aktywne z maksymalną intensywnością, gdyż pochłaniałoby to zbyt wiele
energii. Mózg zużywa około 20% energii organizmu, mimo że stanowi zaledwie 2% masy
naszego ciała (Górska i in., 2005).
MIT: Mózg rozwija się do 21 roku życia
Długo zakładano, że układ nerwowy człowieka kształtuje się do osiągnięcia dorosłości, po
czym staje się strukturą stałą i powoli degradującą. Współczesne badania dowodzą jednak, że
płat czołowy (odpowiedzialny za kontrolę impulsów i planowanie) kończy proces
mielinizacji i pełnego kształtowania się dopiero około 25 roku życia (Cozolino, 2004). Co
więcej, fundamentem działania mózgu jest neuroplastyczność. Jest to zdolność tkanki
nerwowej do tworzenia nowych połączeń synaptycznych oraz reorganizacji pod wpływem
doświadczeń. W procesie tym istotne jest nie tylko powstawanie nowych szlaków, ale też
osłabienie starszych, nieużywanych połączeń neuronalnych. Mechanizm ten pozwala na
“nadpisywanie” starych nawyków nowymi. Psychoterapia jest skuteczna właśnie dlatego, że
wykorzystuje neuroplastyczność – pomaga wypracować nowe ścieżki reagowania, co przy
konsekwentnym powtarzaniu prowadzi do fizycznego osłabienia (zaniku) połączeń
odpowiedzialnych za dysfunkcyjne wzorce zachowań (Cozolino, 2004).
MIT: Możemy skupiać się na wielu czynnościach jednocześnie
Obecny świat wymaga od nas ciągłego dzielenia uwagi (tzw. wielozadaniowości). Badania
jasno pokazują, że ludzki mózg nie potrafi wykonywać wielu zadań poznawczych
jednocześnie (Nęcka i in., 2006). Multitasking – to w rzeczywistości gwałtowne i skrajnie
energochłonne przełączanie uwagi między zadaniami. Wówczas kora przedczołowa szybko
ulega wyczerpaniu, co prowadzi do:
- wzrostu poziomu kortyzolu (hormonu stresu) i ogólnego napięcia,
- znacznego spadku koncentracji i zdolności zapamiętywania,
- zwiększonego prawdopodobieństwa popełniania błędów.
Skupienie na jednym zadaniu (tzw. monotasking) jest nie tylko bardziej efektywne, ale
przede wszystkim zdrowsze dla naszego układu nerwowego (Nęcka i in., 2006).
MIT: Myślenie albo emocje
Z perspektywy neurobiologii emocje i racjonalne myślenie są ściśle powiązane. Za
przetwarzanie emocji (szczególnie lęku) odpowiada m.in. ciało migdałowate w układzie
limbicznym. Z kolei planowanie, kontrola impulsów i analityczne myślenie to domena kory
przedczołowej, która w optymalnych warunkach reguluje sygnały płynące z ośrodków
emocjonalnych (LeDoux, 2000). Jednak przy silnym stresie ciało migdałowate może „przejąć
ster”, co wyjaśnia, dlaczego w silnych emocjach bywa nam trudno myśleć racjonalnie.
Treningi uważności (mindfulness), a także psychoterapia wzmacniają funkcje regulacyjne
kory przedczołowej, pozwalając na lepsze zarządzanie reakcjami stresowymi (LeDoux,
2000).
MIT: Przy śnie mózg się wyłącza
Ciekawym odkryciem jest mechanizm oczyszczania mózgu z toksyn poprzez układ
glimfatyczny. Zaobserwowano, że podczas snu głębokiego komórki mózgowe kurczą się, co
pozwala płynowi mózgowo-rdzeniowemu przepłukiwać przestrzeń między nimi (Walker,
2019). W ten sposób pozbywamy się szkodliwych produktów przemian materii (m.in. białek
beta-amyloidu, których nadmiar wiąże się z chorobą Alzheimera). Sen zatem nie jest brakiem
aktywności, lecz czasem intensywnej regeneracji i konserwacji narządu (Walker, 2019).
Jak dbać o swój mózg?
Profilaktyka zdrowia mózgu opiera się na prostych, dostępnych dla każdego filarach
(Vetulani, 2014; Walker, 2019):
- Sen (7-9 godzin) to fundament regeneracji i konsolidacji pamięci. Brak snu osłabia
pamięć, koncentrację i zdolność regulacji emocji. - Aktywność fizyczna poprawia ukrwienie i stymuluje uwalnianie czynników wzrostu
BDNF (mózgowy czynnik neurotroficzny), działający jak „nawóz” dla nowych
neuronów. - Oś jelitowo-mózgowa: Często pomijanym faktem jest, że stan mikrobiomu jelitowego
również wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Bakterie jelitowe komunikują się z
mózgiem poprzez nerw błędny, wpływając na produkcję prekursorów serotoniny i
dopaminy, odpowiedzialne za nastrój. Dieta bogata w błonnik i kwasy Omega-3 wspiera
nie tylko ciało, lecz także nastrój (Skonieczna-Żydecka i in., 2017). - Aktywność intelektualna: Czytanie, rozwiązywanie problemów, nauka nowych umiejętności (np. języków obcych) buduje tzw. rezerwę poznawczą, chroniącą mózg przed starzeniem się.
- Ludzie są gatunkiem społecznym. Dobre relacje społeczne obniżają poziom kortyzolu i
stymulują produkcję oksytocyny, co działa ochronnie na mózg oraz wspiera dobrostan
psychiczny.
Zrozumienie biologicznych podstaw naszych reakcji (jak działa nasz mózg) pomaga zdjąć z
siebie ciężar nieadekwatnego poczucia winy. Często obwiniamy się za “brak silnej woli” czy
gwałtowne emocje, nie rozumiejąc, że są one wynikiem konkretnych mechanizmów (np.
blokady kory przedczołowej przez stres). Wiedza o tym, jak działa biologia, pozwala nam
przestać postrzegać naturalne reakcje obronne organizmu jako osobistą porażkę, a zamiast
tego podjąć świadome działania wspierające zdrowie psychiczne. W szczególności podczas
Europejskiego Dnia Mózgu warto pamiętać, że dbanie o swoje zdrowie psychiczne,
korzystanie z pomocy psychologicznej, wyjście na spacer i dobry sen to inwestycje w narząd,
który każdego dnia pozwala nam doświadczać świata.
Źródła:
Cozolino, L. (2004). Neuronauka w psychoterapii. Budowa i przebudowa ludzkiego mózgu
(J. Gilewicz, Tłum.). Zysk i S-ka.
Enders, G. (2015). Historia wewnętrzna. Jelita – najbardziej fascynujący organ naszego ciała
(U. Szymanderska, Tłum.). Wydawnictwo Marginesy.
Górska, T., Grabowska, A. i Zagrodzka, J. (Red.). (2005). Mózg a zachowanie. Wydawnictwo
Naukowe PWN.
LeDoux, J. (2000). Mózg emocjonalny. Tajemnicze podstawy życia emocjonalnego (A.
Jankowski, Tłum.). Media Rodzina.
Nęcka, E., Szymura, B. i in. (2006). Psychologia poznawcza. Wydawnictwo Naukowe PWN.
Skonieczna-Żydecka, K., Łoniewski, I. i Marlicz, W. (2017). Wpływ mikrobioty jelitowej na
mózg, funkcje poznawcze i emocje. Kosmos. Problemy Nauk Biologicznych, 66(1), 45–56.
Vetulani, J. (2014). Mózg: fascynacje, problemy, tajemnice. Wydawnictwo Homini.
Walker, M. (2019). Dlaczego śpimy. Odkrywanie potęgi snu i marzeń sennych (J. Konieczny,
Tłum.). Wydawnictwo Marginesy.
Dzień Chorób Rzadkich – 28/29 lutego
Dzień Chorób Rzadkich obchodzony jest w najrzadszym dniu roku – 29 lutego (lub ostatniego dnia lutego w latach nieprzestępnych), co symbolicznie podkreśla wyjątkowy charakter tych schorzeń. To międzynarodowa inicjatywa edukacyjna zapoczątkowana w 2008 roku przez europejskie organizacje pacjentów, której celem jest zwiększanie świadomości społecznej oraz poprawa diagnostyki i wsparcia osób chorych.
Chorobę uznaje się za rzadką, gdy dotyka nie więcej niż 1 na 2000 osób – w Polsce dotyczy to około 3 milionów ludzi. Choć każda z nich występuje stosunkowo rzadko, łącznie dotyczą milionów osób na całym świecie. Wspólną cechą większości chorób rzadkich są trudności diagnostyczne, ograniczone możliwości leczenia oraz niewielka dostępność specjalistycznej pomocy. Poniższe przykłady pokazują, jak różnorodne mogą być ich objawy i jak silnie wpływają na codzienne funkcjonowanie człowieka.
Zespół Fregolego
Zespół Fregolego należy do grupy urojeniowych zespołów błędnej identyfikacji. Osoba dotknięta tym zaburzeniem jest przekonana, że różne osoby są w rzeczywistości jedną i tą samą osobą zmieniającą wygląd lub przebranie. Przekonanie to ma charakter urojeń i nie podlega korekcie mimo logicznych argumentów.
Zaburzeniu często towarzyszą:
- urojenia prześladowcze,
- silny lęk i poczucie zagrożenia,
- trudności w relacjach społecznych,
- nadinterpretacja bodźców z otoczenia.
Pacjent może np. uważać, że jest śledzony przez jedną osobę pojawiającą się pod różnymi postaciami.
Dokładne przyczyny zespołu Fregolego nie są w pełni poznane. Wskazuje się jednak na współwystępowanie czynników neurologicznych i psychicznych, takich jak uszkodzenie prawej półkuli mózgu, zaburzenia funkcji poznawczych oraz zaburzenia pracy obszarów mózgu odpowiedzialnych za rozpoznawanie twarzy.
Zespół Cotarda
Zespół Cotarda to rzadkie zaburzenie psychiczne o charakterze urojeniowym, w którym dominują tzw. urojenia nihilistyczne. Chory może być przekonany o nieistnieniu własnego ciała, narządów, a nawet o swojej śmierci. Może twierdzić, że jego organizm przestał funkcjonować, ciało ulega rozkładowi lub że nie posiada duszy.
Zaburzenie najczęściej współwystępuje z ciężką depresją z objawami psychotycznymi, ale może pojawiać się także w schizofrenii, chorobach neurologicznych, otępieniach czy po uszkodzeniach mózgu. Objawom urojeniowym często towarzyszą silne poczucie winy, lęk, depresja, wycofanie społeczne oraz zaniedbywanie podstawowych potrzeb życiowych, np. odmawianie jedzenia.
Syndrom obcej ręki
Syndrom obcej ręki (Alien Hand Syndrome) to rzadkie zaburzenie neurologiczne, najczęściej związane z uszkodzeniem prawej półkuli mózgu, np. w wyniku udaru. Jego charakterystycznym objawem jest poczucie, że jedna z kończyn działa niezależnie od woli pacjenta.
Do głównych symptomów należą:
- uczucie obcości ręki,
- mimowolne, niekontrolowane ruchy,
- tendencja do personifikowania kończyny, czyli traktowania jej jak odrębnego bytu.
Zespół Pica
Zespół Pica to rzadkie zaburzenie odżywiania polegające na uporczywym spożywaniu substancji niejadalnych, takich jak ziemia, papier, kreda czy włosy.
W klasyfikacji chorób opracowanej przez Światową Organizację Zdrowia ICD-11 definicja obejmuje zarówno dzieci (powyżej 2 roku życia), jak i dorosłych, a kryteria diagnostyczne podkreślają, że zachowanie utrzymuje się przez dłuższy czas, jest nieadekwatne do wieku oraz nie wynika z norm kulturowych. Zwraca się również uwagę na możliwość współwystępowania zespołu Pica z innymi zaburzeniami psychicznymi lub rozwojowymi oraz na potencjalne zagrożenia dla zdrowia pacjenta.
Zespół Münchhausena
Zespół Münchhausena to rzadkie zaburzenie psychiczne, w którym osoba celowo wywołuje lub udaje objawy choroby, aby przyjąć rolę pacjenta i uzyskać uwagę oraz opiekę innych. Nie chodzi tu o korzyści materialne – główną motywacją jest potrzeba bycia traktowanym jako osoba chora, a często także poczucie kontroli w relacjach z personelem medycznym.
Zaburzenie może przybierać różne formy. Najczęściej osoba symuluje objawy lub celowo je wywołuje, np. poprzez wstrzykiwanie sobie substancji czy ukrywanie informacji o przyjmowanych lekach. W nowszej klasyfikacji uwzględnia się również przypadki, gdy objawy są wywoływane u innej osoby, np. dziecka – określane jako zaburzenie pozorowane narzucone innej osobie.

Psychologiczne znaczenie chorób rzadkich
Z perspektywy psychologii szczególnie istotne są dwa aspekty chorób rzadkich:
- wpływ choroby na funkcjonowanie psychiczne i jakość życia pacjenta,
- występowanie rzadkich zaburzeń psychicznych jako odrębnych jednostek diagnostycznych.
Osoby z chorobami rzadkimi często doświadczają izolacji społecznej, przewlekłego stresu, problemów adaptacyjnych oraz trudności w relacjach interpersonalnych. Proces diagnostyczny bywa wieloletni, co dodatkowo obciąża psychicznie zarówno pacjentów, jak i ich rodziny. Wiąże się to z podwyższonym ryzykiem zachorowania na depresję oraz zaburzenia lękowe. Psychologia zdrowia podkreśla znaczenie wsparcia społecznego, psychoedukacji oraz terapii psychologicznej w poprawie jakości życia pacjentów. Szczególną rolę odgrywają także akceptacja choroby oraz rozwijanie skutecznych strategii radzenia sobie ze stresem.
Dzień Chorób Rzadkich przypomina, jak ważne jest zwiększanie świadomości społecznej oraz rozwój interdyscyplinarnej opieki nad osobami dotkniętymi tymi schorzeniami – zarówno w wymiarze medycznym, jak i psychologicznym.
Źródła:
Gołyszny, M., Ludyga, T., Strach-Sączewska, A., Lewicka, T., & Siuda, J. (2016). Syndrom obcej ręki jako następstwo ukrwotocznienia udaru niedokrwiennego w obrębie prawej półkuli mózgu: Opis przypadku. Logopedia Silesiana, 5, 330–336
Kreczyńska, L. M., Zubrzycka, W. E., Grzech, P., & Makosz, I. K. (2024). Zespół Cotarda – przegląd aktualnej wiedzy. Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu, 30(4), 289–293
Miętkiewicz, K. (2018). Zespół Fregolego. Psychiatria, 3, 325–329.
Rzecznik Praw Pacjenta. (2026, 11 lutego). Światowy Dzień Chorób Rzadkich 2026.
https://www.gov.pl/web/rpp/swiatowy-dzien-chorob-rzadkich-2026
Światowa Organizacja Zdrowia. (2016). Międzynarodowa klasyfikacja chorób (ICD-10). WHO.
Światowa Organizacja Zdrowia. (2019). Międzynarodowa klasyfikacja chorób (ICD-11). WHO.